Posted in Książki Narzędzia

Wieczni maruderzy

Wieczni maruderzy Posted on 21 września 2017
Bloger, coach, IT manager. Żyję, piszę, pracuję - w tej kolejności. Uczę ludzi jak poznać i zrozumieć siebie i jak dzięki temu mieć lepsze życie.

Znamy takich. Przychodzą, narzekają, ale na każdą radę odpowiadają “tak, ale”. Na każdą Twoją propozycję mają kontrargument i powód, dla którego im akurat się to nie uda, lub dla którego ta rada akurat w ich przypadku nie zadziała.

Lubimy czuć się wyjątkowi. Mamy wyjątkowe problemy, nie jesteśmy tacy jak inni ludzie. To, co działa u innych, na pewno nie zadziała u nas, bo nasz problem jest tak cudownie różny od tego, czego świat doświadcza. To właśnie jeden z powodów marudzenia. Drugi to nawykowe ustawianie się w pozycji osoby, która szuka, pyta, ale nigdy nie próbuje… Obojętnie czy nie próbuje, to tak się od małego nauczyła, czy kilka razy się sparzyła i już nie chce – efekt jest taki sam. Poczucie beznadziei, braku wpływu, powoduje pasywną agresję – a więc narzekanie.

Jak sobie z nimi radzić? Nie grać. Bo to jedna z gier społecznych. Tu nie chodzi o poprawienie stanu rzeczy, chodzi o bycie w sytuacji nierozwiązanego problemu. Tu samo granie sprawia przyjemność. Jedynym sposobem, żeby zakończyć, to przestać grać. Na przykład stwierdzając “No to ja Ci nie pomogę”.

Takich gier jest trochę. Wiele jest zupełnie niegroźnych, ale niektóre są dość inwazyjne. Sytuacje, które się wciąż powtarzają z tymi samymi ludźmi, w tych samych konfiguracjach to własnie gry. Eric Berne opisał to wystarczająco dobrze, tak więc nie będę Ci przybliżać tematu – jeśli jesteś zainteresowany, to sięgnij po książkę.